Babski Comber

Babski comber w Mszanie

fot. UG Maszana | źródło: Dziennik Zachodni

W przeszłości końcówka karnawału, czyli tzw. łostatki, a zwłaszcza Tłusty Czwartek, były czasem kobiecych zabaw. Kobiety i dziewczyny spotykały się, bawiąc, żartując i zasiadając przy stole z karnawałowymi przysmakami. Podczas kobiecych spotkań odbywało się przyjęcie do grona mężatek kobiet, które wyszły za mąż w ciągu ostatniego roku. Dziś śladem po tych dawnych zabawach w gronie kobiecym jest wciąż żywy zwyczaj nazywany babskim combrem. Są to imprezy, które odbywają się najczęściej w okolicach Barbórki (4 grudnia) lub Dnia Kobiet (8 marca). Czasami babskie combry organizowane są na łostatki, czyli na zakończenie karnawału. Zwyczaj babskiego combru popularny jest zwłaszcza w śląskich środowiskach górniczych. Babski comber nazywany jest czasami spotkaniem gwarzyc. Z okazji tego święta kobiety muszą sie wysztrychnyć (wystroić się), czyli oblyc szumne szaty (ubrać piękną, odświętną sukienkę). Kiedyś kobiety obowiązkowo robiły sobie u fryzjera gryfno wela (piękną fryzurę): dałerwela, inaczej nazywana twałom, czyli trwałą ondulację lub rola (włosy upięte z tyłu w kształt banana). Modny był także bubikopf, czyli fryzura z grzywką podobna trochę do dzisiejszego pazia. Dzisiaj każda z pań ubiera się i czesze dowolnie, w zależności od swoich upodobań. Panie, które posiadają mundur górniczy, zakładają go na tę okazję.